
Z głębokim żalem informujemy, że dziś, tj. 30 listopada 2020 r., w wieku 83 lat zmarł Zdzisław Bolesław Owczarek, pierwszy dyrektor w historii naszej szkoły, który pełnił tę zaszczytną funkcję od 1 września 1973 r. do 31 sierpnia 1975 r.
Pan Zdzisław Owczarek po zakończeniu swej misji związanej z założeniem i prowadzeniem szkoły dla pracowników Elektrowni Połaniec pełnił wiele ważnych funkcji publicznych, ale nigdy nie zapomniał o Zespole Szkół, wielokrotnie wspierając nasze starania o rozbudowę i poszerzenie działalności placówki, którą otwierał.
Zdzisław Owczarek urodził się w Łodzi 21 sierpnia 1937 r., gdzie spędził dzieciństwo i młodość. Do Połańca trafił w roku 1973 jako szef wydziału przygotowania eksploatacji w Elektrowni im. Tadeusza Kościuszki. W latach 1982-1990 pełnił funkcję Naczelnika Miasta i Gminy Połaniec. Do Łodzi powrócił po przejściu na emeryturę, ale zawsze nazywał Połaniec "swoim miastem" a Zespół Szkół w Połańcu "swoją szkołą". Za swoją pracę na rzecz miasta zasłużył na tytuł Honorowego Obywatela Połańca, który Rada Miejska przyznała mu w 2004 r.
Społeczność Zespołu Szkół składa wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Najbliższym zmarłego.
Uroczystości pogrzebowe z restrykcjami sanitarnymi odbędą się w czwartek 10 grudnia o godz. 11:15 na Starym Cmentarzu przy ulicy Ogrodowej w Łodzi.

PS.
Poznałem się z Panem Zdzisławem Owczarkiem przy okazji wspólnej działalności w Towarzystwie Kościuszkowskim w Połańcu na początku XXI wieku. W kolejnych latach kontaktowałem się z Panem Zdzisławem wielokrotnie - starając się porozmawiać z nim zawsze, kiedy już jako emeryt odwiedzał Połaniec. Prowadziliśmy też ożywione dyskusje na portalu społecznościowym. Interesował się losami naszej szkoły i przy okazji każdej z rozmów prosił o przekazanie pozdrowień dla jej uczniów i pracowników. Był dla mnie człowiekiem o licznych pasjach - zajmował się energetyką, ale też motoryzacją, historią Połańca czy radiotelegrafią. Jako osoba obdarzona ogromnym poczuciem humoru był wspaniałym rozmówcą, choć nie stroniącym od ostrej czasem krytyki - jeśli uznał, że sytuacja tego wymaga. Mam poczucie, że odszedł ktoś wyjątkowy nie tylko dla naszej szkoły, ale dla całej połanieckiej społeczności.
Marek Pedyński