MICHAŁ MIELCZAREK na co dzień… PILOT, a po godzinach… PILOT - PASJONAT ELEKTRONIKI:)
W jakich latach i na którym kierunku uczyłeś się w naszej szkole?
TECHNIKUM ELEKTRONICZNE
(Elektryczna i Elektroniczna Automatyka Przemysłowa) 1999-2004
Jak wyglądała Twoja dalsza edukacja po ukończeniu Technikum?
2004-2009 AGH w Krakowie, dyplom magistra inżyniera elektrotechniki
2009-2014 AGH w Krakowie, studium doktoranckie Katedra Metrologii i Elektroniki
Czym się zajmujesz aktualnie? pilot samolotowy (liniowy) od 2015
Co jest Twoim największym sukcesem? 36 lat i póki co bez kredytu! ;) Trudne pytanie :) Życie składa się z całego pasma sukcesów :) (bo i porażkę można przekuć w sukces ;) kwestia podejścia :) ). Bez mniejszych sukcesów nie byłoby tych większych, dlatego czasem ciężko jest wskazać ten jeden największy. Skrupulatne trzymanie się tego, co lubimy robić w życiu, wcześniej czy później przerodzi się w sukces - w końcu kiedyś zostaniesz w tym ekspertem :)
Moja pasja do elektroniki "zakiełkowała" w Technikum Elektronicznym w Połańcu, rozwijała się podczas studiów magisterskich i doktoranckich w Krakowie i wciąż się rozwija. Podczas studiów rozwinęła się moja druga pasja - latanie, z którym związane jest moje obecne życie zawodowe.
Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że podwaliny wiedzy technicznej budowane od czasów Technikum pomogły mi w zdobyciu licencji pilota liniowego, co było sporym wyzwaniem.
Jakie masz najfajniejsze/najśmieszniejsze wspomnienie z naszej szkoły? O jej, jest ich naprawdę wiele...i dosyć często do mnie wracają, bardzo miło wspominam wszystkich moich kolegów z klasy, których serdecznie pozdrawiam, tych lepszych i... jeszcze lepszych nauczycieli (którzy zarazili mnie ogromną pasją do elektroniki, która trwa do dziś).
Praktyki zawodowe w pobliskiej Elektrowni Połaniec i ich niepowtarzalny klimat :), bliższe i dalsze podróże zrealizowane dzięki "profilowi" turystycznemu naszej klasy. Wycieczka na Elbę i Capri - mistrzostwo świata :) Bardzo miło wspominam miesięczną praktykę w holenderskim miasteczku Leeuwarden, gdzie miałem możliwość zobaczyć bardzo dużo nowoczesnych narzędzi wykorzystywanych w projektowaniu elektroniki. ...łezka w oku się zakręciła ;) (staż Leonardo da Vinci 2004 w Neways Electronic - pierwszy w Połańcu i powiecie staszowskim).
Jaka jest Twoja opinia o naszej szkole? Patrząc z perspektywy czasu, bo chyba tak już mogę powiedzieć ;), to, co miałem możliwość zobaczyć jako uczeń Technikum Elektronicznego w Połańcu, było ogromnym impulsem, który obudził we mnie pasję do dalszego działania na polu technicznym. Zdecydowanie najlepszy wybór jeśli chodzi o szkołę średnią!!!
„Wskazówki” dla młodych ludzi prowadzące do osiągnięcia sukcesu zawodowego:
róbcie to, co lubicie robić (zawodowo!!! ;), a wtedy będziecie w tym mistrzami :)
A tu możesz napisać o tym o czym nie zapytaliśmy:
serdecznie pozdrawiam WSZYSTKICH kolegów z mojej byłej klasy Technikum Elektronicznego w Połańcu oraz nauczycieli, którzy pozytywnie na mnie wpłynęli :)
W szczególności chciałbym podziękować Pani Beacie Zyngier, Panu Mariuszowi Zyngier, Pani Bogusławie Strojek, Panu Grzegorzowi Wójcikowskiemu oraz Pani Teresie Switek.