
Na początek: ENERGETYCZNE CENTRUM NAUKI a tam: m.in. ekspozycja o energii (składająca się z 28 interaktywnych stanowisk, przeznaczonych do samodzielnego eksperymentowania). Co tam robiliśmy: daliśmy radę uruchomić potężny, ważący ponad 750 kg kołowrót. Pokonaliśmy grawitację i przepompowaliśmy wodę z dolnego do górnego zbiornika hydroelektrowni, a przede wszystkim i przez cały czas BAWILIŚMY SIĘ NAUKĄ! Trzy strefy wystawy: „Ogień i Ziemia”, „Powietrze i Woda” oraz „Człowiek” stworzyły dla nas spójną opowieść. Dopełnieniem były fascynujące warsztaty dotyczące LUMINESCENCJI (prowadzone w języku angielskim - ale co tam, było OK). Centrum Nauki Leonadro da Vinci a w nim bardzo dużo nauki poprzez zabawę i eksperymentowanie. Samodzielnie poszukiwaliśmy odpowiedzi na temat otaczającego świata. I znów fascynujące warsztaty - BAKTERIE (niby „A fuj”, ale generalnie OK). A poza tym dużo, bardzo dużo doskonałej pizzy
. Bardzo lubimy FUN&EDUCATION. Bo przecież sukcesy w konkurach i olimpiadach, to nie przypadek - my systematycznie realizujemy założone cele. A jak jeszcze Ministerstwo Edukacji ma ochotę sfinansować nasze EDUpodróże - to jesteśmy podwójnie zadowoleni.
ELEKTRONICY, ELEKTRYCY i specjaliści OCHRONY ŚRODOWISKA z II A i III A TE


